Jeszcze kilka lat temu wystarczyło zdobyć zawód, nauczyć się konkretnych umiejętności i przez wiele lat rozwijać się w stosunkowo podobnym kierunku. Dziś rynek pracy zmienia się znacznie szybciej. Sztuczna inteligencja przejmuje część powtarzalnych zadań, firmy automatyzują procesy, pojawiają się nowe narzędzia, a stanowiska, które jeszcze niedawno wyglądały stabilnie, wymagają zupełnie nowych kompetencji.
Właśnie dlatego coraz częściej mówi się o upskillingu i reskillingu. Choć pojęcia brzmią podobnie i oba dotyczą rozwoju zawodowego, oznaczają coś innego. W jednym przypadku uczymy się, aby lepiej wykonywać obecną pracę. W drugim zdobywamy kompetencje pozwalające wykonywać inną pracę niż dotychczas.
Różnica jest ważna zarówno dla pracownika planującego swoją karierę, jak i pracodawcy zastanawiającego się, w jakie szkolenia warto inwestować.
Co to jest upskilling?
Upskilling oznacza podnoszenie posiadanych kompetencji i zdobywanie nowych umiejętności związanych z dotychczasowym zawodem lub stanowiskiem.
Nie chodzi więc o całkowitą zmianę profesji. Pracownik pozostaje w swoim obszarze zawodowym, ale dostosowuje się do nowych technologii, wymagań klientów, zmian organizacyjnych albo przygotowuje się do bardziej odpowiedzialnej roli.
Dobrym przykładem może być specjalista ds. marketingu, który do tej pory zajmował się kampaniami reklamowymi, a następnie uczy się wykorzystywania generatywnej sztucznej inteligencji, automatyzacji marketingu oraz bardziej zaawansowanej analityki internetowej.
Wciąż jest marketerem. Po szkoleniu może jednak wykonywać swoją pracę szybciej, korzystać z nowych narzędzi i realizować zadania, których wcześniej nie potrafił wykonać.
Podobnie księgowy poznający nowe systemy finansowo-księgowe, programista uczący się kolejnej technologii albo menedżer rozwijający umiejętności związane z zarządzaniem zespołem zdalnym nie zmieniają zawodu. Rozbudowują kompetencje potrzebne w wykonywanej już pracy.
Tak właśnie upskilling opisują m.in. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości oraz Zintegrowany System Kwalifikacji – jako rozwój kwalifikacji w obrębie obecnej ścieżki zawodowej, pozwalający dostosować się do nowych wymagań lub pracować na wyższym poziomie.
Co to jest reskilling?
Reskilling idzie o krok dalej. Oznacza przekwalifikowanie, czyli zdobywanie kompetencji potrzebnych do wykonywania innej pracy.
Pracownik nie rozwija już wyłącznie tego, czym zajmował się dotychczas. Przygotowuje się do objęcia nowego stanowiska, przejścia do innego działu, specjalizacji, a czasami nawet całkowicie innej branży.
Załóżmy, że osoba przez kilka lat zajmowała się ręcznym wprowadzaniem i porządkowaniem danych. Firma wdraża systemy automatyzujące znaczną część takich czynności. Można oczywiście próbować rozwijać jej dotychczasowe kompetencje, ale jeżeli większość obecnej pracy za kilka lat może już nie być potrzebna, rozsądniejszym rozwiązaniem może być nauczenie jej zupełnie nowych zadań.
Taka osoba może zostać przygotowana na przykład do pracy przy kontroli jakości danych, obsłudze systemów automatyzacji, wsparciu klienta albo w innym obszarze przedsiębiorstwa.
To właśnie reskilling.
PARP wskazuje, że przekwalifikowanie może być odpowiedzią między innymi na zmiany technologiczne, automatyzację oraz zmieniające się zapotrzebowanie na poszczególne zawody i kompetencje.
Upskilling a reskilling – najprostsza różnica
Można sprowadzić oba pojęcia do dwóch pytań.
Czy chcę nauczyć się lepiej wykonywać swoją obecną pracę?
Jeśli tak, najczęściej potrzebny jest upskilling.
Czy chcę albo muszę przygotować się do wykonywania innej pracy?
Wtedy mówimy przede wszystkim o reskillingu.
Przykładów może być wiele.
Grafik uczący się korzystania z narzędzi generatywnej AI – upskilling.
Grafik przygotowujący się do pracy jako projektant UX – może to być reskilling.
Księgowa ucząca się automatyzacji procesów księgowych – upskilling.
Pracownik administracyjny przygotowywany do pracy w dziale sprzedaży – reskilling.
Programista poznający kolejny framework – upskilling.
Pracownik produkcji przygotowywany do obsługi i programowania zautomatyzowanych urządzeń – w zależności od zakresu zmiany może to być już reskilling.
Granica nie zawsze będzie idealnie ostra. Najważniejsze jest nie samo nazwanie procesu, ale odpowiedź na pytanie, do jakiej pracy mają przygotować zdobywane kompetencje.
Dlaczego upskilling staje się tak ważny?
Powód jest prosty: coraz więcej zawodów nie znika, ale zmienia się sposób ich wykonywania.
Dobrym przykładem jest księgowość. Księgowi nadal będą potrzebni, ale coraz większa część prostych operacji może być wykonywana automatycznie. Wartość pracownika coraz częściej będzie polegała nie na ręcznym przepisywaniu danych, lecz na ich interpretacji, kontroli, analizie i wykorzystaniu systemów automatycznych.
Podobnie dzieje się w marketingu, sprzedaży, HR, logistyce, finansach czy obsłudze klienta.
World Economic Forum w raporcie Future of Jobs Report 2025 wskazuje, że pracodawcy spodziewają się zmiany około 39 proc. podstawowych kompetencji pracowników do 2030 roku. Wśród najszybciej zyskujących na znaczeniu znajdują się kompetencje związane ze sztuczną inteligencją i big data, cyberbezpieczeństwem oraz szeroko pojętą biegłością technologiczną. Jednocześnie nadal bardzo ważne mają pozostawać m.in. myślenie analityczne, kreatywność, elastyczność, odporność i zdolność współpracy.
To pokazuje, że odpowiedzią na AI nie zawsze musi być zmiana zawodu.
Znacznie częściej może nią być właśnie nauczenie się wykonywania swojego zawodu w inny sposób.
Kiedy warto wybrać upskilling?
Upskilling jest dobrym rozwiązaniem przede wszystkim wtedy, gdy obecny zawód nadal daje perspektywy, ale zmieniają się potrzebne w nim kompetencje.
Warto pomyśleć o nim, jeśli:
firma wprowadza nowe technologie,
pojawia się oprogramowanie zmieniające sposób wykonywania pracy,
część dotychczasowych zadań można zautomatyzować,
chcesz zwiększyć swoją specjalizację,
planujesz awans,
na interesujących Cię stanowiskach pracodawcy wymagają umiejętności, których jeszcze nie posiadasz,
chcesz zwiększyć swoją wartość na rynku pracy bez zmiany zawodu.
Upskilling nie musi również oznaczać wielomiesięcznej nauki.
Czasami odpowiednio dobrane kilkudniowe szkolenie może pozwolić pracownikowi wykorzystać nowe narzędzie, zautomatyzować część obowiązków albo przejąć bardziej zaawansowane zadania.
Dlatego przed zapisaniem się na kurs warto odpowiedzieć sobie na pytanie: czego konkretnie nie potrafię dziś zrobić, a co będzie potrzebne mi w mojej pracy za rok lub dwa?
To znacznie lepszy punkt wyjścia niż wybieranie szkolenia wyłącznie dlatego, że jego tematyka jest obecnie popularna.
Kiedy lepszym rozwiązaniem jest reskilling?
Reskilling zaczyna mieć większy sens wtedy, gdy samo rozwijanie dotychczasowych kompetencji może nie wystarczyć.
Dotyczy to na przykład sytuacji, gdy:
liczba ofert pracy w danym zawodzie systematycznie maleje,
większość podstawowych obowiązków może zostać zautomatyzowana,
pracownik chce całkowicie zmienić kierunek kariery,
firma ogranicza jeden obszar działalności, ale rozwija inny,
przedsiębiorstwo nie może znaleźć odpowiednich specjalistów na rynku,
obecne doświadczenie pracownika może zostać wykorzystane w zupełnie nowej roli.
Reskilling może być szczególnie interesujący dla przedsiębiorstw.
Firma nie zawsze musi zaczynać od rekrutowania nowej osoby. Czasami bardziej opłacalne może być przekwalifikowanie pracownika, który zna organizację, jej klientów, produkty, procedury oraz kulturę pracy.
Zwraca na to uwagę również Zintegrowany System Kwalifikacji, wskazując przekwalifikowanie obecnych pracowników jako jedno z możliwych rozwiązań w sytuacji zmieniających się potrzeb przedsiębiorstwa.
Szkolenie zamiast zwolnienia?
Właśnie w tym miejscu reskilling może nabierać szczególnego znaczenia.
Automatyzacja nie zawsze musi wyglądać według schematu: technologia pojawia się w firmie, więc część pracowników staje się niepotrzebna.
Możliwy jest również inny scenariusz.
Technologia przejmuje część powtarzalnych czynności, a pracownik zostaje przygotowany do wykonywania zadań, których firma potrzebuje coraz bardziej.
World Economic Forum szacuje, że gdyby globalny rynek pracy przedstawić jako grupę 100 pracowników, aż 59 z nich będzie potrzebowało do 2030 roku podniesienia lub zmiany kompetencji. Według deklaracji badanych pracodawców 29 osób mogłoby rozwinąć kompetencje w obecnych rolach, a kolejnych 19 zostać przeszkolonych i przesuniętych do innych obszarów organizacji.
Jednocześnie 85 proc. pracodawców badanych przez WEF deklarowało zamiar priorytetowego traktowania podnoszenia kompetencji pracowników, a połowa przewidywała przesuwanie osób ze stanowisk tracących znaczenie do rozwijających się obszarów działalności.
To pokazuje, że szkolenie pracownika coraz częściej nie jest wyłącznie dodatkowym benefitem. Może stać się elementem strategii przedsiębiorstwa.
AI jeszcze bardziej zwiększa znaczenie nowych kompetencji
Sztuczna inteligencja jest szczególnym przykładem technologii, która może jednocześnie przyspieszać upskilling i reskilling.
W jednym zawodzie AI staje się kolejnym narzędziem pracy.
Marketer wykorzystuje ją do przygotowywania i analizowania kampanii. Programista do pracy z kodem. Rekruter do części procesów HR. Handlowiec do przygotowywania informacji o klientach.
W takich przypadkach pracownicy przede wszystkim potrzebują upskillingu.
W innych obszarach automatyzacja może przejmować tak dużą część dotychczasowych obowiązków, że konieczne będzie przygotowanie pracowników do zupełnie nowych zadań. Tutaj coraz większą rolę może odgrywać reskilling.
WEF wskazuje jednocześnie, że obok AI, danych i cyberbezpieczeństwa nadal rosnąć ma znaczenie kompetencji typowo ludzkich: kreatywnego i analitycznego myślenia, elastyczności, przywództwa czy umiejętności współpracy.
Dlatego rozwój kompetencji nie powinien sprowadzać się wyłącznie do nauki obsługi kolejnego programu.
Co bardziej opłaca się pracownikowi – reskilling czy upskilling?
Nie istnieje jedna odpowiedź odpowiednia dla każdego.
Jeżeli lubisz swoją pracę, zawód ma dobre perspektywy, a największym problemem jest brak znajomości nowych technologii czy metod działania, najbardziej naturalnym kierunkiem będzie upskilling.
Jeśli natomiast perspektywy obecnego stanowiska są coraz słabsze albo od dłuższego czasu myślisz o zmianie kariery, warto przeanalizować reskilling.
Przed wyborem szkolenia dobrze więc sprawdzić nie tylko jego program, lecz także sytuację na rynku pracy.
Jakich specjalistów poszukują firmy? Jak zmieniają się ogłoszenia rekrutacyjne? Jakie technologie pojawiają się w Twojej branży? Które kompetencje zaczynają powtarzać się w ofertach pracy?
Dopiero później warto szukać kursu odpowiadającego na konkretną potrzebę.
A co powinien zrobić pracodawca?
W firmach punktem wyjścia nie powinno być pytanie: „Jakie szkolenia kupić pracownikom?”
Znacznie lepsze pytanie brzmi:
„Jakich kompetencji będziemy potrzebowali za dwa lub trzy lata i których z nich dzisiaj nie mamy?”
Dopiero odpowiedź pozwala zdecydować, czy konkretnych pracowników trzeba doszkolić w ich obecnych rolach, czy przygotować ich do nowych zadań.
PARP zwraca uwagę, że reskilling i upskilling coraz częściej przestają być jedynie hasłami pojawiającymi się w dyskusjach HR. W warunkach transformacji technologicznej stają się sposobem na zwiększenie elastyczności organizacji, łatwiejsze wdrażanie innowacji i ograniczenie problemów związanych z niedoborem potrzebnych specjalistów.
Reskilling i upskilling nie są konkurencyjnymi rozwiązaniami
Nie trzeba również wybierać tylko jednej strategii.
W tej samej firmie część zespołu może potrzebować upskillingu, a część reskillingu.
Pracownik działu marketingu może pozostać na swoim stanowisku i nauczyć się wykorzystywać AI – to upskilling. Jednocześnie osoba zajmująca się prostymi zadaniami administracyjnymi może zostać przygotowana do pracy związanej z obsługą klienta albo systemami automatyzacji – to reskilling.
Co więcej, oba procesy mogą następować jeden po drugim.
Kariera zawodowa coraz rzadziej przypomina prostą drogę od pierwszego stanowiska do emerytury. W ciągu kilkudziesięciu lat pracy możemy wielokrotnie rozwijać swoje kompetencje, zmieniać specjalizację, a czasami zaczynać pracę w zupełnie innym obszarze.
Najważniejsze pytanie przed wyborem szkolenia
Popularność szkolenia nie oznacza jeszcze, że będzie ono dobrym wyborem.
Przed zapisaniem się na kurs warto odpowiedzieć sobie na jedno podstawowe pytanie:
Czy chcę dzięki niemu lepiej wykonywać obecną pracę, czy przygotować się do wykonywania innej?
Jeśli celem jest rozwój w obecnym zawodzie, potrzebujesz przede wszystkim upskillingu.
Jeżeli chcesz wejść do innej specjalizacji, zmienić stanowisko albo przygotować się na sytuację, w której obecna praca będzie traciła znaczenie – warto myśleć o reskillingu.
W obu przypadkach najgorszą strategią może okazać się brak jakiegokolwiek działania.
Technologie i rynek pracy nie czekają bowiem na moment, w którym pracownik uzna, że jest już gotowy na zmianę. Dlatego umiejętność świadomego wybierania tego, czego warto nauczyć się jako następnego, może stać się jedną z najważniejszych kompetencji zawodowych najbliższych lat.