Szkolenia24h.pl
Artykuły / Porady
● 14.09.2026 11 min czytania Porady Rozwój osobisty Rynek szkoleń

Do 2030 roku zmieni się 39% naszych umiejętności zawodowych. Czego będziemy musieli nauczyć się od nowa?

Rynek pracy zmienia się szybciej, niż wielu pracowników zdążyło się do tego przyzwyczaić. Według World Economic Forum do 2030 roku około 39% podstawowych umiejętności zawodowych ulegnie zmianie lub straci na aktualności. AI i analiza danych będą coraz ważniejsze, ale pracodawcy wskazują również na kreatywność, elastyczność, myślenie analityczne i zdolność ciągłego uczenia się. Co to oznacza dla księgowych, managerów, handlowców, marketerów czy pracowników biurowych?

Do 2030 roku zmieni się 39% naszych umiejętności zawodowych. Czego będziemy musieli nauczyć się od nowa?

Jeszcze kilka lat temu znajomość Excela, języka obcego i podstawowych programów biurowych mogła być zestawem kompetencji wystarczającym na znaczną część kariery zawodowej. Dziś okres przydatności niektórych umiejętności wyraźnie się skraca. Sztuczna inteligencja, automatyzacja, analiza danych i nowe modele organizacji pracy powodują, że zmieniają się nie tylko zawody, lecz przede wszystkim sposób wykonywania codziennych obowiązków.

Skala tej transformacji jest duża. Według „Future of Jobs Report 2025” World Economic Forum pracodawcy przewidują, że do 2030 roku około 39% podstawowych umiejętności wykorzystywanych obecnie przez pracowników ulegnie zmianie lub straci na aktualności. Nie oznacza to, że czterech na dziesięciu pracowników będzie musiało zmienić zawód. Bardziej prawdopodobny jest inny scenariusz: pozostaniemy w swoich profesjach, ale będziemy wykonywać je inaczej niż obecnie.

Księgowy nadal będzie potrzebny, ale coraz częściej będzie pracował z automatyzacją i narzędziami AI. Manager nadal będzie zarządzał zespołem, lecz część informacji potrzebnych do podejmowania decyzji dostarczą mu systemy analityczne. Marketer nie przestanie tworzyć kampanii, ale coraz większą część jego warsztatu będą stanowiły narzędzia generatywnej sztucznej inteligencji i analiza danych.

To właśnie dlatego jednym z najważniejszych pytań najbliższych lat może nie być: „Jaki zawód wybrać?”, ale: „Czego muszę się nauczyć, żeby nadal dobrze wykonywać swój zawód?”.

39% umiejętności może się zmienić. Co właściwie oznacza ta liczba?

Raport World Economic Forum powstał na podstawie badania ponad 1000 pracodawców reprezentujących ponad 14 milionów pracowników, 22 branże i 55 gospodarek. Firmy pytano o to, jak ich zdaniem będzie zmieniał się rynek pracy do 2030 roku.

Jednym z najbardziej interesujących wniosków jest właśnie prognoza dotycząca kompetencji. Pracodawcy przewidują, że około 39% obecnych podstawowych umiejętności pracowników zostanie przekształconych albo stanie się nieaktualnych.

Warto jednak zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół. W poprzednich raportach WEF skala oczekiwanej zmiany była jeszcze większa. W 2023 roku wskazywano 44%, a w 2020 roku nawet 57%. Spadek może oznaczać, że firmy i pracownicy zaczynają lepiej przygotowywać się do transformacji rynku pracy.

Szkolenie przestaje być bowiem wydarzeniem organizowanym raz na kilka lat. Coraz częściej staje się stałym elementem życia zawodowego.

Połowa pracowników już uczestniczy w działaniach rozwojowych

Zmiana jest widoczna nie tylko w deklaracjach pracodawców. Według WEF już 50% pracowników objętych badaniem uczestniczyło w szkoleniach realizowanych w ramach długoterminowych strategii podnoszenia i zmiany kwalifikacji. W poprzedniej edycji raportu odsetek ten wynosił 41%.

Jeszcze bardziej interesująca jest prognoza dotycząca kolejnych lat. Gdyby globalną siłę roboczą przedstawić jako grupę 100 osób, aż 59 z nich potrzebowałoby do 2030 roku dodatkowego szkolenia, podnoszenia kwalifikacji lub zdobycia nowych kompetencji.

Nie wszyscy jednak otrzymają taką możliwość. Według szacunków WEF 11 osób z tej grupy może nie uzyskać potrzebnego wsparcia. To pokazuje, że dostęp do rozwoju kompetencji może stać się jednym z czynników decydujących o pozycji pracownika na rynku pracy.

Jakich umiejętności będziemy potrzebowali najbardziej?

Pierwsze miejsca zestawienia najszybciej rozwijających się kompetencji nie są szczególnie zaskakujące. Na czele znajdują się sztuczna inteligencja i big data, następnie sieci i cyberbezpieczeństwo oraz ogólna biegłość technologiczna.

Znacznie ciekawsze jest jednak to, co znajduje się dalej. Pracodawcy nie oczekują wyłącznie coraz większej liczby osób potrafiących obsługiwać technologię. Rosnąć ma również znaczenie kompetencji bardzo mocno związanych z człowiekiem.

Do umiejętności, których znaczenie ma szczególnie wzrastać, należą:

  • AI i big data,

  • sieci i cyberbezpieczeństwo,

  • biegłość technologiczna,

  • kreatywne myślenie,

  • odporność, elastyczność i zdolność adaptacji,

  • ciekawość i gotowość do uczenia się przez całe życie,

  • przywództwo i wpływ społeczny,

  • zarządzanie talentami,

  • myślenie analityczne,

  • kompetencje związane ze środowiskiem i zrównoważonym rozwojem.

Przyszłość rynku pracy nie wygląda więc jak prosty wyścig człowieka z maszyną. Bardziej przypomina próbę nauczenia się współpracy z technologią przy jednoczesnym rozwijaniu tych zdolności, których technologia nie zastępuje łatwo.

AI będzie ważna, ale nie każdy musi zostać programistą

Sztuczna inteligencja jest jednym z najważniejszych czynników napędzających zmianę. Według WEF 86% badanych pracodawców spodziewa się, że AI i technologie przetwarzania informacji wpłyną na ich działalność do 2030 roku.

Nie wynika z tego jednak, że większość pracowników powinna rozpocząć naukę programowania.

Znacznie częściej potrzebna będzie umiejętność wykorzystania AI we własnej specjalizacji. Inaczej będzie robił to księgowy, inaczej specjalista HR, jeszcze inaczej handlowiec, manager czy marketer. Kluczowa może okazać się nie sama znajomość technologii, lecz umiejętność połączenia jej ze swoją wiedzą zawodową.

Pracownik niekoniecznie będzie więc konkurował z AI. Coraz częściej może konkurować z innym pracownikiem, który potrafi wykonać podobne zadanie szybciej i lepiej dzięki wykorzystaniu AI.

Księgowy w 2030 roku – mniej przepisywania, więcej analizy

Dobrym przykładem zmieniającego się zawodu jest księgowość. Automatyczne rozpoznawanie dokumentów, elektroniczny obieg faktur, integracja systemów finansowych czy narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję ograniczają część powtarzalnej pracy.

Nie oznacza to automatycznie końca zawodu księgowego. Może natomiast oznaczać zmianę proporcji pomiędzy poszczególnymi obowiązkami.

Coraz większego znaczenia mogą nabierać analiza danych finansowych, interpretacja przepisów, kontrola procesów automatycznych, obsługa systemów księgowych oraz doradztwo. W praktyce rozwój zawodowy księgowego może więc wymagać równoczesnego śledzenia zmian prawnych i podatkowych oraz poznawania nowych technologii.

Manager będzie musiał nauczyć się zarządzać zmianą

Zmiana dotyczy również osób zarządzających ludźmi. Dostęp do danych i AI może ułatwiać przygotowywanie analiz, raportów, prognoz czy planów. Nie rozwiązuje jednak problemów związanych z motywowaniem pracowników, konfliktami, komunikacją czy budowaniem odpowiedzialności w zespole.

Dlatego obok technologii WEF wysoko ocenia znaczenie przywództwa, odporności, elastyczności i wpływu społecznego.

Manager przyszłości prawdopodobnie nie będzie osobą, która wie wszystko najlepiej. Znacznie ważniejsza może być zdolność do podejmowania decyzji w warunkach niepewności, szybkiego uczenia się, wykorzystywania danych oraz prowadzenia zespołu przez kolejne zmiany.

Marketingowiec będzie pracował razem z algorytmami

Marketing jest jednym z obszarów, w których transformację widać już teraz. Generowanie tekstów i grafik, analiza kampanii, personalizacja komunikacji czy automatyzacja części działań marketingowych mogą być wspierane przez AI.

Paradoksalnie właśnie dlatego może wzrastać znaczenie kreatywności.

Jeżeli tysiące firm otrzymają dostęp do podobnych generatorów tekstów, obrazów i reklam, sama możliwość szybkiego stworzenia treści przestanie być przewagą. Ważniejsze stanie się stworzenie dobrego pomysłu, zrozumienie odbiorcy, ocena wygenerowanych materiałów i połączenie wielu narzędzi w skuteczną strategię.

Handlowiec będzie potrzebował czegoś więcej niż znajomości produktu

Podobna transformacja może nastąpić w sprzedaży. Systemy CRM, automatyzacja kontaktu, analiza danych o klientach czy AI przygotowująca informacje przed rozmową mogą przejąć część czynności administracyjnych wykonywanych dotychczas przez handlowców.

Pozostają jednak negocjacje, budowanie relacji, rozpoznawanie rzeczywistych potrzeb klienta i reagowanie na sytuacje, których nie przewidział algorytm.

Dlatego szkolenia sprzedażowe również mogą się zmieniać. Obok klasycznych technik sprzedaży coraz ważniejsze będą analiza danych, wykorzystanie AI, social selling czy łączenie automatyzacji z bezpośrednim kontaktem z klientem.

Pracownik biurowy – od wykonywania zadań do kontrolowania procesów

Duża zmiana może czekać osoby wykonujące powtarzalne czynności administracyjne. Przygotowanie prostego pisma, podsumowanie dokumentu, uporządkowanie informacji, stworzenie zestawienia czy opracowanie pierwszej wersji prezentacji to przykłady zadań, które coraz łatwiej wspierać technologią.

Pracownik biurowy przyszłości może w mniejszym stopniu wykonywać wszystkie czynności ręcznie, a w większym zarządzać procesem ich wykonania.

Potrzebna będzie więc umiejętność wyboru odpowiedniego narzędzia, wydawania mu właściwych instrukcji, kontrolowania rezultatów oraz wychwytywania błędów. Biegłość technologiczna może stać się równie podstawową kompetencją biurową jak obecnie obsługa pakietu biurowego.

HR również czeka technologiczna transformacja

Sztuczna inteligencja może wspierać przygotowywanie ogłoszeń rekrutacyjnych, analizę danych HR, planowanie rozwoju kompetencji czy część procesów administracyjnych. Jednocześnie zarządzanie ludźmi pozostaje dziedziną szczególnie wrażliwą na kontekst, komunikację i relacje.

Specjaliści HR mogą więc potrzebować połączenia kompetencji technologicznych z wiedzą dotyczącą zarządzania talentami, prawa, komunikacji, rozwoju pracowników oraz etycznego wykorzystania danych i AI.

To właśnie zarządzanie talentami znajduje się wśród kompetencji, których znaczenie według WEF będzie rosło.

Paradoks ery AI: im więcej technologii, tym ważniejsze mogą być niektóre ludzkie umiejętności

Jednym z najciekawszych wniosków płynących z raportu jest to, że technologia nie wypiera znaczenia wszystkich kompetencji miękkich. Część z nich staje się jeszcze bardziej potrzebna.

Myślenie analityczne pozostaje najważniejszą podstawową kompetencją wskazywaną przez pracodawców. Za kluczową uważa ją około 70% badanych firm. Wysoko oceniane są również odporność, elastyczność, przywództwo i kreatywność.

Można to wytłumaczyć stosunkowo prosto. Jeśli technologia potrafi przygotować pięć wariantów rozwiązania problemu, człowiek nadal musi zdecydować, który z nich ma sens. Jeśli AI tworzy raport w kilka sekund, ktoś powinien umieć ocenić wiarygodność zawartych w nim informacji. Jeśli automatyzacja zwiększa tempo zmian w przedsiębiorstwie, potrzebni są ludzie potrafiący przeprowadzić przez tę zmianę innych.

Technologia może więc zmniejszać wartość części rutynowych czynności, jednocześnie zwiększając znaczenie oceny, interpretacji i podejmowania decyzji.

Upskilling i reskilling – dwa słowa, które będziemy słyszeć coraz częściej

Zmiany na rynku pracy często opisuje się za pomocą dwóch pojęć.

Upskilling oznacza rozwijanie kompetencji potrzebnych w obecnej roli. Przykładem może być księgowy uczący się automatyzacji procesów albo marketer poznający wykorzystanie generatywnej AI.

Reskilling jest zmianą szerszą. Polega na zdobywaniu kompetencji potrzebnych do wykonywania innej roli lub nowych zadań zawodowych. Może dotyczyć pracownika, którego część dotychczasowych obowiązków została zautomatyzowana i który przygotowuje się do pracy w innym obszarze przedsiębiorstwa.

W praktyce granica pomiędzy nimi nie zawsze będzie wyraźna. Dla wielu osób rozwój zawodowy do 2030 roku może polegać na stopniowym dokładaniu nowych kompetencji do tego, co już potrafią.

Luka kompetencyjna jest problemem już dzisiaj

Firmy nie traktują potrzeby rozwoju kompetencji wyłącznie jako problemu odległej przyszłości. Według World Economic Forum aż 63% pracodawców wskazuje lukę kompetencyjną jako najważniejszą przeszkodę stojącą na drodze transformacji przedsiębiorstw.

To bardzo ważna informacja również z perspektywy rynku szkoleniowego.

Firmy mogą kupić nowoczesne oprogramowanie, wdrożyć AI, zautomatyzować proces albo zainwestować w nową infrastrukturę. Jeżeli jednak pracownicy nie potrafią korzystać z nowych możliwości, sama inwestycja technologiczna nie gwarantuje wzrostu efektywności.

Dlatego szkolenia coraz częściej nie będą dodatkiem do transformacji przedsiębiorstwa. Mogą stać się jednym z warunków jej powodzenia.

Jak mogą zmienić się kompetencje różnych pracowników?

Nie istnieje jeden uniwersalny zestaw umiejętności przyszłości. Potrzeby będą zależały od zawodu, branży i zakresu obowiązków. Można jednak wskazać kilka charakterystycznych kierunków.

Zawód / obszar

Co może zyskiwać na znaczeniu do 2030 roku?

Księgowość

automatyzacja, AI, analiza danych, obsługa nowych systemów, interpretacja informacji

Zarządzanie

AI w pracy managera, analiza danych, zarządzanie zmianą, przywództwo

Marketing

generatywna AI, analityka, automatyzacja, kreatywność, strategia

Sprzedaż

AI i CRM, analiza klienta, negocjacje, komunikacja, budowanie relacji

HR

AI w HR, zarządzanie talentami, analiza danych, komunikacja, zarządzanie zmianą

Praca biurowa

narzędzia AI, automatyzacja procesów, cyberbezpieczeństwo, kontrola informacji

IT

AI, cyberbezpieczeństwo, dane, automatyzacja oraz ciągłe aktualizowanie wiedzy

Tabela pokazuje jeszcze jedną charakterystyczną cechę zmian: technologia pojawia się niemal wszędzie, ale prawie nigdzie nie występuje sama. Towarzyszą jej kompetencje analityczne, komunikacyjne, managerskie albo specjalistyczna wiedza branżowa.

Czy niektórych rzeczy nie będzie już warto się uczyć?

Nie należy wyciągać z raportu wniosku, że tradycyjne umiejętności nagle przestaną być potrzebne. Zmienia się przede wszystkim ich względne znaczenie.

WEF przewiduje przykładowo spadek znaczenia sprawności manualnej, wytrzymałości i precyzji w porównaniu z innymi kompetencjami. Wynika to przede wszystkim z postępującej automatyzacji części procesów.

Podobnie może wyglądać sytuacja z niektórymi zadaniami biurowymi. Umiejętność samodzielnego przygotowania prostego dokumentu nadal będzie przydatna, ale jej wartość może być mniejsza w sytuacji, gdy narzędzie potrafi przygotować jego pierwszą wersję w kilkanaście sekund. Większą przewagę może dawać umiejętność właściwego sformułowania zadania, sprawdzenia rezultatu i poprawienia błędów.

Zmienia się więc odpowiedź na pytanie: „Co właściwie znaczy umieć coś zrobić?”.

Nie trzeba czekać do 2030 roku

Data 2030 może sprawiać wrażenie odległej perspektywy, ale transformacja kompetencji już trwa. Generatywna AI w ciągu kilku lat stała się narzędziem wykorzystywanym w marketingu, programowaniu, analizie danych, administracji, HR, sprzedaży i zarządzaniu.

Dlatego planowanie rozwoju zawodowego wyłącznie na podstawie kompetencji potrzebnych obecnie może być niewystarczające.

Warto regularnie zadawać sobie trzy pytania:

  • które z moich obowiązków można już częściowo zautomatyzować?

  • jakie nowe narzędzia pojawiły się w mojej branży w ostatnich dwóch latach?

  • jakie umiejętności pozwolą mi wykonywać pracę lepiej, zamiast tylko szybciej?

Odpowiedzi mogą być znacznie bardziej użyteczne niż próba przewidzenia, które zawody „znikną przez AI”.

Szkolenie raz na kilka lat może już nie wystarczyć

Być może największa zmiana do 2030 roku nie będzie dotyczyła żadnej konkretnej technologii. Zmienić może się samo podejście do edukacji zawodowej.

Model „najpierw szkoła i studia, później kilkadziesiąt lat pracy” coraz słabiej odpowiada rzeczywistości rynku pracy. Kompetencje trzeba będzie regularnie aktualizować, a kursy, szkolenia, warsztaty, webinary i inne formy rozwoju mogą stać się naturalnym elementem kariery.

Nie oznacza to konieczności uczestniczenia w przypadkowych szkoleniach. Wręcz przeciwnie – przy ogromnej liczbie dostępnych możliwości coraz ważniejszy będzie świadomy wybór tego, czego naprawdę warto się nauczyć. W serwisie Szkolenia24h.pl można wyszukiwać szkolenia z różnych obszarów zawodowych i porównywać możliwości rozwoju kompetencji odpowiadających konkretnym potrzebom pracowników i firm.

Najważniejszą kompetencją może być umiejętność uczenia się

Listy „zawodów przyszłości” szybko się dezaktualizują. Podobnie może być z listami najważniejszych programów czy technologii. Narzędzie, którego uczymy się dzisiaj, za kilka lat może zostać zastąpione przez inne.

Dlatego szczególnie ciekawa jest obecność ciekawości i uczenia się przez całe życie wśród kompetencji, których znaczenie według WEF będzie rosło.

Pracownik przyszłości niekoniecznie będzie osobą posiadającą największą liczbę certyfikatów. Może nią być ktoś, kto potrafi szybko zauważyć zmianę, ocenić, jak wpłynie ona na jego pracę, zdobyć potrzebną wiedzę i zastosować ją w praktyce.

Jeżeli do 2030 roku rzeczywiście zmieni się 39% podstawowych umiejętności zawodowych, największym ryzykiem nie będzie brak wiedzy o jednej konkretnej technologii. Znacznie większym może okazać się przekonanie, że tego, czego nauczyliśmy się kilka czy kilkanaście lat temu, wystarczy nam do końca kariery.

Rynek pracy przyszłości prawdopodobnie nie będzie wymagał od wszystkich rozpoczynania od zera. Będzie jednak wymagał czegoś trudniejszego – gotowości do ciągłego przebudowywania tego, co już potrafimy.

Strefa wiedzy

Powiązane artykuły

Zobacz również inne materiały związane z tematyką tego artykułu.

Wszystkie artykuły →
Katalog szkoleń

Znajdź szkolenie dopasowane do swoich potrzeb

Przeglądaj aktualne szkolenia według kategorii, miasta, formy, terminu, ceny oraz możliwości dofinansowania.

Przejdź do szkoleń →