Gdy w firmie zaczyna brakować zamówień, spada sprzedaż albo pojawiają się problemy organizacyjne, jednym z pierwszych wydatków trafiających pod lupę bywają szkolenia. Tymczasem właśnie w takim momencie rozwój kompetencji pracowników może pomóc przedsiębiorstwu odzyskać stabilność. Firmy znajdujące się w okresowych trudnościach mogą skorzystać z programu, który pozwala sfinansować szkolenia i doradztwo dopasowane do rzeczywistych problemów przedsiębiorstwa.
Program „Wsparcie firm w okresowych trudnościach” realizowany jest przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości w ramach Funduszy Europejskich dla Rozwoju Społecznego 2021–2027. Jego budżet wynosi 66 mln zł, a przedsiębiorcy mogą korzystać ze wsparcia nawet do 30 kwietnia 2027 roku – zależnie od dostępności środków i harmonogramów poszczególnych operatorów.
Nie trzeba czekać, aż firma znajdzie się na skraju upadłości
Nazwa programu może sugerować, że jest on skierowany przede wszystkim do przedsiębiorstw znajdujących się w bardzo złej sytuacji finansowej. W praktyce jego założenie jest inne.
Wsparcie ma trafić przede wszystkim do mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw, w których pojawiają się pierwsze sygnały ostrzegawcze. Może to być na przykład spadek liczby klientów, zmniejszenie popytu na produkty lub usługi, problemy kadrowe, utrata ważnego pracownika, trudności organizacyjne albo zmieniająca się sytuacja rynkowa.
Chodzi więc o moment, w którym przedsiębiorstwo nadal działa, ale widzi już, że dotychczasowy sposób prowadzenia biznesu może przestać wystarczać.
To właśnie wtedy szkolenie z nowych metod sprzedaży, zarządzania, wykorzystania technologii, reorganizacji procesów czy rozwoju kompetencji pracowników może przynieść znacznie więcej korzyści niż zwykłe ograniczanie kosztów.
Najpierw diagnoza, później szkolenie
Przedsiębiorca nie otrzymuje dofinansowania automatycznie tylko dlatego, że deklaruje gorszą sytuację firmy.
Jednym z podstawowych elementów programu jest wykonanie internetowej Autodiagnozy PARP. Narzędzie ma pomóc określić kondycję przedsiębiorstwa oraz wskazać, czy znajduje się ono na poziomie ostrzegawczym.
Dopiero na tej podstawie można przejść do kolejnych etapów programu.
Ma to istotne znaczenie, ponieważ finansowane szkolenia i usługi doradcze powinny odpowiadać problemom rzeczywiście występującym w przedsiębiorstwie. Nie jest to więc typowy bon szkoleniowy, który można wykorzystać na dowolny kurs.
Najpierw określane są potrzeby firmy, a następnie dobierane działania, które mogą pomóc jej poprawić sytuację.
Ile może dostać przedsiębiorca?
Kwoty wsparcia zależą między innymi od wielkości przedsiębiorstwa.
Maksymalna wartość pomocy może wynosić:
do 19 298 zł w przypadku osoby samozatrudnionej,
do 77 192 zł dla mikro- lub małego przedsiębiorstwa,
do 154 384 zł dla średniego przedsiębiorstwa.
Jednym z najważniejszych elementów programu jest brak obowiązkowego wkładu własnego przedsiębiorcy. Oznacza to, że w przypadku spełnienia wszystkich warunków usługi objęte projektem mogą zostać sfinansowane w całości.
Nie należy jednak traktować tych kwot jak dotacji wypłacanej firmie do swobodnego wykorzystania. Pieniądze są przeznaczone na konkretne usługi rozwojowe zgodne z wcześniej zdiagnozowanymi potrzebami przedsiębiorstwa.
Szkolenia trzeba wybierać z Bazy Usług Rozwojowych
Program jest bezpośrednio powiązany z Bazą Usług Rozwojowych, czyli prowadzonym przez PARP katalogiem szkoleń, kursów i usług doradczych.
Po przejściu diagnozy przedsiębiorca wybiera odpowiednią usługę znajdującą się w BUR. Musi ona odpowiadać potrzebom określonym dla danej firmy i spełniać wymagania programu.
Może chodzić nie tylko o klasyczne szkolenia dla pracowników.
Wsparcie może obejmować również usługi doradcze, które pomogą przedsiębiorcy zmienić sposób działania firmy, poprawić zarządzanie, lepiej wykorzystać posiadane zasoby czy dostosować organizację do nowych warunków rynkowych.
Szkolenia mogą być realizowane stacjonarnie lub zdalnie w czasie rzeczywistym.
Jakiego szkolenia może potrzebować firma mająca problemy?
Każda sytuacja jest inna. W jednej firmie największym problemem może być utrata klientów, w innej rosnące koszty, a w kolejnej brak pracowników posiadających odpowiednie kompetencje.
Dlatego zakres usług rozwojowych może być bardzo szeroki.
Przedsiębiorstwo, które ma trudności ze sprzedażą, może potrzebować nowych kompetencji w zakresie pozyskiwania klientów, marketingu internetowego czy negocjacji.
Firma zmagająca się z chaosem organizacyjnym może skorzystać ze wsparcia dotyczącego zarządzania procesami, zespołem czy zmianą.
W przypadku przedsiębiorstwa, którego model działania przestaje być konkurencyjny, rozwiązaniem mogą być szkolenia związane z cyfryzacją, automatyzacją lub wykorzystaniem nowych technologii.
Coraz częściej takim obszarem może być również sztuczna inteligencja. Dla części firm wdrożenie narzędzi AI może oznaczać szybszą obsługę klientów, automatyzację części obowiązków czy ograniczenie kosztów wykonywania powtarzalnych zadań.
Kluczowe jest jednak to, aby szkolenie nie było przypadkowe. Musi być odpowiedzią na konkretną potrzebę przedsiębiorstwa.
Program przede wszystkim dla MŚP
Ze wsparcia mogą korzystać mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa spełniające warunki programu.
Firma powinna aktywnie prowadzić działalność. Znaczenie ma również odpowiednio długi okres funkcjonowania przedsiębiorstwa oraz możliwość otrzymania pomocy de minimis.
Szczegółowe warunki uczestnictwa mogą różnić się zależnie od operatora prowadzącego nabór, dlatego przed zgłoszeniem warto dokładnie sprawdzić aktualny regulamin projektu.
Nie każda firma mająca przejściowe problemy automatycznie otrzyma dofinansowanie. Program skierowany jest do przedsiębiorstw, w których diagnoza potwierdzi występowanie określonych symptomów trudności.
Nabór nawet do kwietnia 2027 roku
Program nie jest prowadzony przez jednego operatora. Przedsiębiorcy mogą zgłaszać się do podmiotów realizujących poszczególne projekty.
W części z nich nabory mają trwać do 30 kwietnia 2027 roku, choć niektórzy operatorzy mogą zakończyć przyjmowanie zgłoszeń wcześniej.
W praktyce oznacza to również, że nie warto odkładać decyzji do ostatniego dnia. Projekty mają określone budżety, a dostępność środków może się zmieniać wraz z napływem kolejnych zgłoszeń.
Problemy firmy nie zawsze powinny oznaczać cięcie rozwoju
Program zwraca uwagę na coś, co z punktu widzenia przedsiębiorcy może wydawać się nieintuicyjne.
W trudniejszym okresie naturalnym odruchem jest ograniczanie wydatków. Firma rezygnuje z inwestycji, marketingu, szkoleń i wszystkich kosztów, które nie są konieczne do bieżącego funkcjonowania.
Takie podejście może jednak utrudnić wyjście z problemów.
Jeżeli przyczyną słabszych wyników jest brak nowych kompetencji, niedostosowany model sprzedaży, problemy organizacyjne albo technologiczne zacofanie, samo zmniejszenie kosztów nie rozwiąże źródła problemu.
Czasami bardziej skuteczne może być właśnie przeszkolenie pracowników, zmiana sposobu zarządzania lub skorzystanie z wiedzy zewnętrznego doradcy.
I właśnie na tym opiera się idea programu „Wsparcie firm w okresowych trudnościach”: pomóc przedsiębiorstwu zmienić sposób działania, zanim okresowe problemy przerodzą się w znacznie poważniejszy kryzys.
Dla firmy, która zauważa pierwsze niepokojące sygnały, może to być więc dobry moment nie tylko na liczenie kosztów, ale również na sprawdzenie, jakich kompetencji brakuje jej najbardziej i czy ich rozwój może zostać sfinansowany ze środków europejskich.